a
O NAS LICENCJA PRZYWÓDZTWO I KOMUNIKACJA

Grupowe dojazdy

Adam Staliński, 12 listopada 2013

Jadąc w dalszą podróż samochodem, wydajemy sporo na paliwo. Często jednak się zdarza, że jedziemy tam, mając wolne miejsca na pokładzie. Wówczas warto pomyśleć, by poszukać kogoś innego, kto tam się wybiera, pojechać wspólnie i podzielić się kosztami.

Seul à bord ? Pensez covoiturage !
Fot. MPD01605; CC BY-SA 2.0
Droga w Kanadzie z napisem dla kierowców: Sam na pokładzie? Pomyśl o wspólnej jeździe!

Idea wspólnych dojazdów jest odpowiedzią na wysokie koszty transportu. W dzisiejszych czasach, paliwo jest bardzo drogie, szczególnie w Europie, gdzie jest ono bardzo wysoko opodatkowane.

Wybierając się w podróż z kimś, możemy zmniejszyć koszt nawet kilkukrotnie, gdyż rozkłada się on na więcej osób. Dodatkowo pasażerowie nie zużywają własnych samochodów, co pozwala im dłużej z nich korzystać. Wspólne dojazdy mogą być jednorazowe lub regularne, np. gdy kilka osób jeździ w jedno miejsce do pracy.

Zalet takiego rozwiązania w przypadku masowego jego stosowania jest wiele i dają oszczędności nie tylko nam. Zmniejsza się wtedy ilość korków na drogach, co przekłada się na oszczędność czasu i benzyny (jadąc wolno i co chwila zatrzymując się, więcej się spala). Ponadto państwo wydaje wtedy mniej na utrzymanie dróg, które wolniej niszczeją z powodu mniejszego ruchu, a zaoszczędzone pieniądze mogą być przeznaczone na poprawę jakości innych rzeczy lub zmniejszenie zadłużenia. W niektórych miejscach (np. w Rzeszowie) miasta, aby zachęcić do wspólnej jazdy, pozwalają samochodom z wieloma osobami na pokładzie korzystać z pasów dróg przeznaczonych dla autobusów.

Przy kalkulowaniu kosztu pamiętajmy również, że zabierając więcej osób, samochód będzie spalał nieco więcej paliwa. Ustalając cenę przejazdu dla pasażerów, koszt przejazdu samemu podzielony przez liczbę osób podnieśmy nieznacznie.

Komentarze

Trackbacks & Pings